Home > Usługi > Czy da się z tłumaczenia zrobić zawód?

Czy da się z tłumaczenia zrobić zawód?

Niezmiennie od lat wszelkiego rodzaju filologie obce są szalenie popularnym wyborem maturzystów. To, czy jest to wybór słuszny, czy też nie do końca, również od lat jest kwestią dyskusyjną. W tychże dyskusjach od lat przewija się pytanie o pracę po studiach. Nauczyciel (jeśli uczyliśmy się w miarę standardowego języka, chociaż szkoły językowe uczą już chyba wszystkich języków), tłumacz To chyba dwie standardowe opcje, chociaż od paru lat istnieje korpo-trend w perspektywie zawodowej absolwentów-filologów i można załapać się do pracy jako księgowy lub do wsparcia technicznego jeśli wybraliśmy perspektywiczny język.
Nie każdy jednak chce zostać korpo-kurą (lub korpo-kogutem, chociaż z doświadczenia wiem, że na filologiach więcej jest pań), nie każdy też chce nieść kaganek oświaty i kształcić dzieci, młodzież, dorosłych (lub wszystkich razem), a czuje ciągoty do tłumaczenia.

Nie każda filologia ma w swoim programie specjalizację tłumaczeniową, zresztą nie jest to konieczne do pracy tłumacza, a przecież nawet specjalizacja translatologiczna nie przygotuje tłumacza do zawodu (chociaż zajęcia z tłumaczem praktykującym są w tej kwestii nieocenione zwłaszcza z tłumaczem wykonującym tłumaczenia poświadczone).

Przede wszystkim należy zdecydować się na konkretny rodzaj tłumaczenia i na nim skupić swoją uwagę. Możemy wybrać tłumaczenia literackie ustne, przysięgłe, zwykłe lub specjalistyczne. Nie musimy być tłumaczem przysięgłym, jeśli chcemy się skupić na tłumaczeniu konferencyjnym lub specjalistycznym tacy specjaliści są w cenie w przypadku każdego języka. Chociaż, póki co, tłumacz przysięgły musi tłumaczyć ustnie.

Jeszcze na studiach fajnie jest zaangażować się w jakiś projekt tłumaczeniowy, może nawet znaleźć sobie praktyki w biurze tłumaczeń (najlepiej w takim prowadzonym przez tłumacza przysięgłego naszego języka, kilka tygodni w takim środowisku może nam zastąpić późniejszy kosztowny kurs przed egzaminem na TP).

Zdecydowanie najtrudniej zaczepić się w tłumaczeniach literackich. Konkurencja jest spora, a wydawnictwa preferują swoich sprawdzonych tłumaczy. Warto jednak szukać, a nuż książka, którą chcielibyśmy przetłumaczyć, zainteresuje któreś z wydawnictw i to my będziemy mogli ją podpisać swoim nazwiskiem, jako tłumacz?

Trzeba być jednak świadomym, że tłumaczenia nie przyniosą nam kokosów, zwłaszcza tłumaczenia literackie, ale patrząc na ilość tłumaczy prowadzących swoją działalność gospodarczą nie jest chyba tak źle.

Tags: kariera praca przekład tłumacz przysięgły tłumaczenia

Dodaj komentarz